Mapa strony
Okręgowy Związek Hodowców Koni

Strona Główna

Aktualności

Baza koni

Kalendarz imprez

Dokumenty i Druki

 
Statut
Zarząd
Członkowie i ich prawa
Pracownicy związku
Kontakt / Dojazd

 
Zgłoszenia
do paszportów
Terminy/miejsca opisów koni

 
ok
ok
ok
ok
ok
ok

Opłaty zootechniczne
ok Więcej


Ustawy o hodowli
ok Więcej



Wydawnictwa
okWięcej


Galeria
ok Więcej

Adresy
okWięcej

Linki
okWięcej

Parada Jeździecka 2010

Hala Stulecia ( Hala Ludowa )


piątek 3 grudnia 2010 - niedziela 5 grudnia 2010

 


"W ostatni weekend, przez kolejne trzy dni, w naszej przepięknej wrocławskiej Hali Ludowej odbyła się po raz pierwszy- wspaniała Parada Jeździecka 2010, z obowiązkowym udziałem naszego olimpijskiego zawodnika - Piotrka Mazurka z czwóreczką - wyróżnionego pucharem Okręgowego Związku Hodowców Koni we Wrocławiu ...oraz innych polskich i światowych jeździeckich Sław i Gwiazd !!

Organizacja bardzo dobra - miejsca siedzące dla kilku tysięcy widzów, bogaty i bardzo ciekawy program - na najwyższym, sportowym poziomie...

I choć wokół Hali panował potworny mróz - wewnątrz było cieplutko.

Organizatorzy spisali się na medal.. impreza powalająco piękna, widowiskowa, z rozmachem, szalenie urozmaicona (na koniect koncert zespołu "Bracia" ).
Arcyciekawe widowisko ok 5 godzin z małymi 15 minutowymi przerwami.
A na czym polegał fenomen jednego z zaproszonych gości - Lorenzo?? choć na zdjęciach nie widać jego kocich ruchów, kiedy stojąc na grzbietach dwóch koni  ... pędzi na leb, na szyję, i skacze przez przeszkody - jak gdyby nigdy nic! Jakby nic sobie nie robił z grawitacji, miał nogi na sprężynach w dodatku delikatnie namagnesowane w stosunku do skóry tych grzbietów.

Lorenzo, który wcześniej występowal nawet przed angielską królową (przywiózl z sobą 14 koni, walachy i klacze), tu we Wroclawiu miał nie tylko owacje na stojąco, ale też ... skamieniałych z wrażenia widzów !! którzy choć myśleli, że już niczym ich ten Mistrzu nie zaskoczy - zaskakiwał, i to jak ?!

Pół biedy jak Lorenzo powoził  końmi za pomocą lejców, ale kiedy dowodził sześcioma końmi soute ( jakimi ich Pan Bóg na pastwisku stworzył), to już było mistrzostwo świata!"

tekst: Grażyna Mosakowska

zdjęcia Marta Nowakowska

zdjęcia Katarzyna Gmerek

 

  Powrót do góry